„Agape” to miłość bez warunków i końca; miłość ofiarna

Komentarz do Liturgii Słowa na 3. Niedzielę Wielkanocną (1 maja) – ks. Grzegorz Mazur

W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus dwukrotnie pyta Szymona Piotra: „czy miłujesz mnie?”, a Piotr odpowiada „Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”. Mamy tutaj dwa różne słowa w oryginalnym tekście greckim. Jezus pyta o miłość „agape”, tzn. czy Piotr miłuje Go Jego Miłością, a nie tylko po ludzku. „Agape”, po łacinie: „caritas”, to miłość nadprzyrodzona, cnota teologalna i pierwszy z owoców Ducha (por. Ga 5,22). Otrzymujemy ją wraz z łaską uświęcającą. To nie jest naturalna, ludzka miłość, tylko ta, którą Bóg Ojciec kocha swojego Syna, a Syn Ojca. Miłość w Trójcy uosabia Duch Święty. Dzięki temu, że już na chrzcie otrzymujemy Go w darze, możemy miłować Ojca i Syna Ich miłością. W tym samym Duchu chrześcijanin kocha także innych ludzi i samego siebie. O własnych siłach nie potrafimy obdarzać miłością głęboko i trwale, nasze naturalne zasoby z reguły dość szybko się wyczerpują. Pan Jezus doskonale o tym wie, dlatego pyta Piotra: czy miłujesz mnie moją miłością? Piotr jednak nie odpowiada słowem „agape”, ale używa innego („filo”), czyli mówi Jezusowi, że wciąż kocha Go po ludzku, co najwyżej miłością przyjacielską, że bardzo Go lubi.

Dialog Pana z Piotrem, gdyby pokusić się o dosłowny przekład, wyglądał zatem mniej więcej tak: „Piotrze, czy miłujesz mnie?”, a on na to – „tak Panie, Ty wiesz, że bardzo Cię lubię”. Pytając po raz trzeci, Jezus używa już tego samego słowa co Piotr: „czy bardzo mnie lubisz?”, a Piotr odpowiada: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że bardzo Cię lubię” J

Szymon Piotr zdaje sobie sprawę, że nie potrafi jeszcze miłować Pana Jego miłością, wciąż kocha Go po swojemu. Pamięta, że wcześniej zaparł się Jezusa. Przed Męką i Ukrzyżowaniem myślał, że ma już miłość „agape”. Zapewniał Pana, że odda za Niego życie. W odpowiedzi usłyszał pytanie: „życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: kogut nie zapieje, a ty trzy razy się Mnie wyprzesz” (J 13,38). Dlatego, kiedy teraz, po Zmartwychwstaniu Jezus pyta go o miłość „agape”, Piotr uparcie powtarza swoje „filo”. Zna własną słabość i nie śmie odpowiedzieć tym samym słowem.

„Agape” to miłość bez warunków i końca; miłość ofiarna, która poświęca życie za przyjaciół. Po latach przyszedł w życiu Piotra dzień, w którym pokazał, że dorósł już do takiej miłości – w Rzymie za czasów Nerona poniósł śmierć krzyżową, prosząc katów, by odwrócili go głową w dół, ponieważ nie uważał się godnym umrzeć tak samo jak Jezus.

Ufnie prośmy dziś Zmartwychwstałego Pana o Jego Miłość. Wołajmy do Ducha Świętego, aby przyszedł do tych obszarów w naszym życiu, w których nie potrafimy kochać ani budować głębszych relacji; do miejsc, gdzie kulimy się w sobie i zamykamy; do zachowań i postaw, które negują miłość „agape” albo są jej przeciwne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.