Bóg żyje

Tajemnica Zbawienia to piękna historia miłości Boga do człowieka, która nie skończyła się. Ona trwa cały czas, w każdej chwili codzienności Bóg wylewa swoją miłość i łaskę na swój lud.

Przygotowując się do świąt Bożego Narodzenia, przeżywaliśmy czas Adwentu. Skupialiśmy się w nim na przyjście Pana, mieliśmy przygotować nasze serca, żeby na nowo mógł się w nich narodzić. Nikt nie zaprzeczy, że właśnie przyjście Jezusa Chrystusa na świat w osobie człowiek, to ewenement na skalę światową. Jeszcze żaden Bóg tego nie zrobił, może dlatego, że Bóg jest tylko jeden.
Szukając wyjaśnienia, dlaczego Syn narodził się jako człowiek, zajrzyjmy do Pisma Świętego, a dokładniej do Ewangelii według św. Jana, czytamy tam: Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (J 3,16)

Pismo Święte daje nam prostą odpowiedź, jest nią miłość. Wszystko co Bóg zrobił dla człowieka było pokierowane Agape – doskonałą miłością, czyli taką jaką jesteśmy obdarowani przez naszego Ojca. Bardzo często szukamy jakiś wielkich sloganów i uniesień, a Bóg w swojej wielkości zrobił coś bardzo prostego. Dał swojego Syna, aby On odkupił winy ludzi i dał życie wieczne. My, w naszym życiu, mamy problem z bezinteresowną miłością, dlatego mamy podążać z Chrystusem, abyśmy stawali się coraz doskonalsi, dostaliśmy wezwanie, aby stawać się świętymi jak On jest święty.
Wiara, rzeczywiście nie jest czymś prostym. Ciężko uwierzyć w coś, czego nie da się zobaczyć i dotknąć, szczególnie teraz, w czasach, gdzie konieczny jest obraz oraz silny impuls. Na ten problem Bóg nie mógł zostać obojętny. W swoim idealnym planie dał nam Syna w Eucharystii.

On czeka w Najświętszym Sakramencie, zostawił nam siebie, abyśmy nie zostali sami. Bóg musi ciągle żyć, inaczej nie możliwe byłoby życie w łasce, łasce dzięki której na nowo możemy stawać się czyści.

Zbawienie, które dokonało się przez Jezusa Chrystusa nie jest czymś antycznym. Dzięki temu, że On ciągle jest pośród nas, przymierze nie przechodzi do historii, tylko cięgle trwa, zawiązuje się na nowo. W każdym Amen wyrażamy wolę przyjęcie Bożej Miłości, wypełnionej w ofierze Syna Bożego.

Zostaw komentarz