„Walka trwa”

Jako istoty myślące nieustannie zadajemy sobie pytania. Sytuacje, których doświadczamy wywierają wpływ na resztę życia oraz sposób myślenia. Często dajemy się ponieść różnym emocjom i przekonaniom, niekiedy błędnym i złudnym. W nich siedzi zły duch, który chce przejąć władze. Jednak będąc chrześcijaninem mamy konkretne przykazania i wskazówki do odkrywania życia.

W okresie dojrzewania człowiek dostaje bardzo dużo sprzecznych bodźców. Środowisko w którym przebywa, książki, które czyta, filmy, które ogląda. Spora część z nich w natarczywy sposób próbuje zgnieść sumienie młodego człowieka do jak najniższego progu. „Obca władza” przejmuje władanie nad umysłem i sferą uczuć. Nie daje ona spokoju i coraz bardziej przejmuje poszczególne elementy życia. Nagle okazuje się, że wolna wola już nie istnieje. Każda decyzja jest przesiąknięta jeszcze większym upodleniem.

Wydawać by się mogło, że wyżej opisana sytuacja to totalna skrajność, występująca dość rzadko. Niestety to błędne podejście jest powielane. W przekonaniu wielu ludzi, niestety też wielu chrześcijan, szatan, diabeł jest fikcją z bajek, a jedynym zadaniem, tej wykreowanej postaci, jest straszenie dzieci. Rzeczywiście wizualizacja szatana może i jest fikcją jakiegoś grafika, jednak rzeczywistość, która towarzyszy temu osobnikowi nie jest wymyślona. Wspomnianemu młodemu człowiekowi z całą pewnością ciężej jest rozróżnić wpływ złego ducha. Piszę to ja młody człowiek, który zaczyna zauważać wpływ mocy, która nie pochodzi od niebieskiego Ojca. To co napisałem w poprzednim akapicie to codzienność każdego człowieka. Czy jest on mniej lub bardziej wierzący nie ma znaczenia. Zły duch dobiera się do każdego. Jego celem jest niszczenie Kościoła, tego Kościoła, w którym jest każdy z nas.

Zaniedbując siebie, zaczynamy oddawać się „obcej władzy”, która staje się wyznacznikiem dobra, piękna, przyjemności. Diabeł zauważa słabości, z którymi jest ciężko walczyć, o których niekiedy nawet sami nie wiemy. Uderza on w te rejony życia, gdzie nie chcemy wpuścić Boga. Zaczyna ukazywać grzech jako wolność, wybór jako prawo do samostanowienia. W swojej ułudzie ciągnie po dnie i przekonuje, że jest to najlepsze wyjście, bez którego życie jest nic nie warte. Mamy na to przykład protestów zwolenników aborcji, którzy w imię wolności, chcieli sprofanować miejsca święte i zaatakować osoby duchowne.

Wiele osób czytając ten tekst, może nawet nie zauważyć wpływu szatana na swoje życie, albo co gorsze uznać, że mówienie o siłach ciemności trzeba zarezerwować dla filmów. Z całą pewnością walka ze złem nie jest łatwa i może budzić różne emocje, jednak zawsze na początku powinien być Bóg, ponieważ bez niego nie jesteśmy w stanie rozeznać dobra i zła. Wzywając na pomoc dobrego Ojca już na starcie jesteśmy silniejsi, w końcu Chrystus pokonał księcia ciemności. Dalej musimy walczyć o dobro, miłość i wartości. Kolejnym aspektem przezwyciężania zła jest Kościół. Nie ukrywając jest on grzeszny, ponieważ tworzą go grzeszni ludzie, jednak jest w nim żywy i prawdziwy Chrystus. Gdzie może być lepiej niż przy nim, największym z wojowników.
Walka trwa. Szatan na pewno się nie podda i ciągle będzie mącił, żeby zniszczyć Kościół i wszystkich, którzy idą za Zbawicielem. W tej walce uczestniczymy my – ludzie wierzący. Zły duch nie będzie uderzał w Boga, ponieważ wie, że nie ma z nim najmniejszych szans, on już tę walkę przegrał. Diabeł będzie walczył z nami, spróbuje nam obrzydzić wizerunek i relacje z Bogiem. W jaki sposób? Do każdego będzie dobierał się inaczej. Z wielkim przekonaniem, jak już pisałem wcześniej, jestem w stanie stwierdzić, że będzie chciał obrzydzić piękno, miłość, wiarę, relacje i poznanie, a przede wszystkim drugiego człowieka.

👉 autor: Wojtek Laskowski

Zostaw komentarz