„Ja jestem bramą owiec” – mówi Pan Jezus. Jak rozumieć te słowa? W starożytności, na Bliskim Wschodzie znano dwa rodzaje owczarni. Pierwszy z nich to dość obszerna zagroda, która mogła pomieścić nawet kilka dużych trzód. Posiadała zamykane bramy, strzeżone przez odźwiernych. Pod ich opieką pasterze zostawiali owce na jakiś czas i udawali się do innych zajęć. Owce mieszały się między sobą, ale kiedy pasterze wracali i nawoływali je, każda po głosie rozpoznawała do którego z nich ma iść. Owce
słuchają głosu swojego pasterza, „za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych” (J 10,5).
Drugi typ owczarni to znacznie mniejszy teren, wprawdzie ogrodzony, ale pozbawiony zamykanych bram. Taka zagroda miała tylko jedno wejście tożsame z wyjściem. To właśnie w nim, po wprowadzeniu owiec do owczarni, pasterz kładł się na spoczynek.
Zamykał zagrodę samym sobą, stawał się jej „bramą”. Owce mogły wyjść na pastwisko tylko „przez” niego. Pasterz nie opuszczał owiec, dzielił z nimi życie, znał je po imieniu, troszczył się o ich potrzeby, zapewniał bezpieczeństwo. Dawał im wszystko, czego potrzebowały do życia.
Takim Pasterzem jest Chrystus Pan dla każdego z nas. Mówi dziś o sobie: „przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości”. W jaki sposób słowa te spełniają się w moim życiu? Czy wierzę, że w Bogu mam naprawdę wszystko? Oczywiście niekoniecznie w znaczeniu doczesnym lub materialnym, jak sugerują niektórzy komentatorzy i kaznodzieje chrześcijańscy. Jezus udziela nam obficie przede wszystkim ze Swego Bożego Życia: spełnionego, szczęśliwego, wiecznego. Będąc w Kościele, Jego owczarni, dostajemy wszelkie narzędzia do tego, by się nawracać i żyć duchowo. By czerpać siłę i światło nie z siebie, ale z Niego.
Niezależnie od przeciwności i cierpień, których doświadczamy. A często, paradoksalnie, dzięki nim.
Św. Piotr pisze w dzisiejszym drugim czytaniu: „jeśli ktoś cierpi niewinnie i dalej w niezachwiany sposób trwa w czynieniu dobra, to taka postawa jest znakiem czerpania z mocy Bożej łaski… pilnujcie się Pasterza i Stróża dusz waszych – za Nim postępujcie i Jego naśladujcie” („Dobra Wiadomość o ratunku w Chrystusie”, Nowy Przekład Dynamiczny). Świadome, nie-ucieczkowe i twórcze przeżywanie cierpienia, w łączności z Panem; przyjmowanie życia z dobrodziejstwem inwentarza w pokoju ducha, bez żalu, smutku ani uraz; umiejętność wybaczania niebagatelnych krzywd, których po ludzku przebaczyć nie sposób; kochanie siebie i bliźnich w zgodzie z ewangelicznym przykazaniem miłości… wszystko to zawdzięczamy Chrystusowi–Bramie. Przez Niego uzyskujemy dostęp do Bożego świata mądrości i mocy.
