Góra to przestrzeń uczenia się woli Boga i logiki Jego działania.

Komentarz do Liturgii Słowa na 2. Niedzielę Wielkiego Postu (13 marca) – ks. Grzegorz Mazur

1. czytanie (Rdz 15, 5-12. 17-18)
Bóg zawiera przymierze z Abrahamem

Psalm (Ps 27 (26), 1bcde. 7-8. 9abc. 13-14 (R.: 1b))
Pan moim światłem i zbawieniem moim

2. czytanie (Flp 3, 17 – 4, 1)
Chrystus przekształci nasze ciała na podobne do swego chwalebnego ciała

Aklamacja (Por. Mt 17, 5)
Chwała Tobie, Królu wieków

Ewangelia (Łk 9, 28b-36)
Przez cierpienie – do chwały zmartwychwstania


Góra w Biblii to przestrzeń wyjątkowa, miejsce zawierania przymierzy między Bogiem i Jego ludem. Na górze Horeb Bóg przekazuje ludowi Prawo (Wj 19,2-25), a za panowania Dawida na miejsce swojej obecności wybiera górę Syjon. Jezus wstępuje na górę, aby ustanowić dwunastu Apostołów (Mk 3,13-14). Z góry głosi Osiem Błogosławieństw i uczy modlitwy „Ojcze nasz” (Mt 5-7). Usuwa się na górę, by modlić się w samotności (Mk 6,46). Na Górze Oliwnej w godzinie trwogi, tuż przed śmiercią, poddaje swoją ludzką wolę woli Bożej. A dziś – na Górze Tabor – przemienia się wobec uczniów i ukazuje im swoją prawdziwą tożsamość.
Dlaczego góra jest tak uprzywilejowanym miejscem spotkania człowieka z Bogiem? Dlaczego w górach łatwiej doświadczamy Bożej obecności? Po pierwsze, szczyty gór z reguły są miejscami odosobnionymi i cichymi. Nie ma tam wielkomiejskiego zgiełku, nie ma ruchliwych ulic, tramwajów, karetek na sygnale; nie ma galerii handlowych ani stadionów piłkarskich. Dlatego w górach znacznie łatwiej nam się skupić na sprawach najważniejszych – odkryć obecność Boga i spotkać się z Nim.

Po drugie, ze szczytu góry, jeśli nie jest zbyt zalesiony, widzimy świat w innych proporcjach, patrzymy z lotu ptaka. To co nas otacza wygląda zupełnie inaczej z perspektywy ulicy niż z większej wysokości. Kiedy jesteśmy na dole, jakiś budynek może nam się wydawać ogromny (np. wieżowiec, kościół, zamek). Ale kiedy patrzymy ze szczytu góry, odnosimy zupełnie inne wrażenie, bo kościół lub zamek mogą być wielkości paznokcia. Patrzenie z góry daje dystans (nie czujemy się czymś przytłoczeni) i pokazuje kontekst (nie dostrzegamy jedynie pojedynczych budowli, lasów lub pól, ale widzimy je wraz z tym, co do nich przylega i co je otacza). Patrząc z góry, obserwujemy rzeczy we właściwym kontekście, widzimy więcej i szerzej.

Życie duchowe i związaną z nim walkę z grzechem porównać można do górskiej wspinaczki, a modlitwę – do przebywania sam na sam z Panem na szczycie. Liturgia Słowa zaprasza nas dziś, by odkryć taką górę w swoim sercu i by na nią wejść – górę modlitwy, miejsce bezpieczne i odosobnione, w którym świat nie przeszkodzi nam już swoim pośpiechem, hałasem i zgiełkiem.
Góra to przestrzeń uczenia się woli Boga i logiki Jego działania, a także patrzenia na życie, relacje i pracę, na wszystko, co nas spotyka ze zdrowym dystansem, w odpowiednich proporcjach i realnych kontekstach. „Szukajcie tego, co w górze!” – zachęca św. Paweł (Kol 3,1). Po to jest Wielki Post. By spojrzeć na wszystko szerzej i mądrzej. By zasłuchać się w Słowie Pana!

Prośmy o siłę do odszukania swojej własnej góry i wejścia na nią. By jak najczęściej przebywać sam na sam z Panem tak jak dzisiaj Piotr, Jakub i Jan. By doświadczyć przemienienia. Uczniowie zweryfikowali swój obraz Jezusa na Górze Tabor – zobaczyli w Nim Boga. Byli tak zachwyceni, że nie chcieli już schodzić na dół… Z góry wszystko widzieli inaczej… Módlmy się o taką fascynację dla nas, o silne pragnienie bycia z Panem jak najbliżej. Tak, byśmy chcieli już przy Nim zostać. Niech wielkopostne wyrzeczenia, które podejmujemy, zawsze nas do Niego prowadzą

Komentuj 💬

Zostaw komentarz