Rachunek

do rozwiązania mi dano
trudnej miłości równanie
spór odwieczny boskości z ludnością
liczydła miały pręty
radioaktywne promienie
nanizano na nie
oceny moralne
podobne do placków kartoflanych
i to nie dosmażonych

wybredni smakosze
zmarszczyli brwi
na znak niezadowolenia
głodomorom grdyki latały
od łykania nadziei
nie zaksięgowani powątpiewali posępnie

w niemym oczekiwaniu
tłum ten falował
czaszka przy czaszce

wyszło w podsumowaniu że
pięć równa się osiem

ryczały z uciechy
nawet bardzo odległe
gwiazdozbiory

po usunięciu abstrakcji
(matematycznej)
błędu w tym nie stwierdzono

Dodaj komentarz